O upadłości…

Wyraź swoją opinię o upadłości wytwórni win Ostrowin publikując komentarz. Napisz dlaczego wina produkowane przez wytwórnię były tak dla Ciebie ważne oraz co straciłeś po ogłoszeniu jej upadłości…

8 myśli nt. „O upadłości…

  1. Ostrowin był najlepszą fabryką win owocowych w Polsce. W młodości piłem kultowe Wino patykiem pisane, w ostatnich latach Komandosa i były to wspaniałe winka. Jeszcze można spotkać w sklepach resztki win, ale niestety jak skończą się zapasy sklepów dobrego winka już nie będzie.

  2. Jak się dowiedziałem – nie uwierzyłem. Jak zobaczyłem braki w Żabce to się zmartwiłem, a teraz serce się kraje i smutkiem ma dusza narasta.

    Ten komandos z pod poduszki,
    Platon na wykładach filozofii,
    Dzbany na każdej imprezie w plenerze,
    Żubr nad Odrą,
    Antałek za rogiem,
    Byk od Jagody,
    Don Dueno przed koncertem,
    F16 patrząc w niebo.

    I wszystkie te których spróbować nie doczekałem.
    Tęsknie bardzo, wróćcie do mnie.

  3. Upadek Ostrowina nastąpił przed moją osiemnastką. Szkoda…
    Nie znam smaku wina Patykiem Pisanego. Udało spróbować mi się Żubra, Komandosa (czerw. i białego), Mamrota, Lipę z miodem, Smak Wiśniowy, Baryłę (wiśniową i żołądkową).
    Mam nadzieję, że zakład zostanie kupiony przez jakiegoś producenta jak Hellena przez Jutrzenkę.
    Dobrze, że są jeszcze Tier i Mustak…

  4. Kiedy Ostrowin upadł to moje życie straciło sens ;( To moja młodość… wróćcie…. Już nie pije wina, bo wasze było dla nas wszystkim. Komandos, Dzban, Byk. Nasze pupile… :(

  5. My pogrążeni w smutku, wychowani przez Komandosa,
    dokarmieni przez Antałka,
    czasem latający na F16,
    straciliśmy sens istnienia wraz z upadkiem najWINniejszego koncernu alkoholowego w Polsce.

    Gdzie się podziały tamte Patyki,
    gdy F16 wlatywało w grzdyki?
    Gdzie Dzbanem Leśnym pachniała gospoda,
    tam dziewczyna Komandosa piła młoda.
    Baryła Wiśniowa spowita nutą owocowego tchnienia namiętnego
    sprawiała nam radość… pamiętasz… kolego?
    Wtem Kokosowa Nuta nadawała nam rytmu,
    Gdy spędzaliśmy razem czas w górach Piktu Piktu.
    Rozmawialiśmy o poglądach Platona,
    zaś z Żubrem po pijaku rozmawiała Ona…
    Baryłka Lipowa…
    I pamiętam jak dziś z Antałkiem odpadła mi głowa.
    A nazajutrz powtarzałem sobie „Ach ta gorzka żołądkowa”.

  6. Ostrowin był ze mną od czasu gdy skończyłem 16 rok życia – pierwszy stres z brakiem dowodu, pierwsze melanże nad Kłodzką Nysą, cudowne integracje z przypadkowo spotkanymi ludźmi… i wiele, wiele innych sytuacji zapewniła mi i moim znajomym ta cudowna firma. Koncerty, przerwy pomiędzy wykładami na uczelni, wieczorne kulturne popijanko na ławce w parku… ech wspomnienia. DZIĘKUJEMY! i czekamy na reaktywację!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>